Himeji – najpiękniejszy zamek Japonii

Zamki można znaleźć na terenie całej Japonii i są one do siebie bardzo podobne. Dzięki eleganckiej wieży otoczonej masywnymi kamiennymi murami, mają unikatową architekturę. Pierwotną funkcją tych zamków były fortece wojskowe. Wznoszono je w kluczowych lokalizacjach w celu obrony okolicznych terenów. Przez wieki, wiele zamków stało się ośrodkami dla rosnącej populacji, wokół których rozwijały się całe miasta. Dziś przyciągają tłumy odwiedzających.

Jest jednak jeden zamek, który wyróżnia się spośród innych. Himeji słynie z białych tynkowanych ścian zewnętrznych. Tynk został zastosowany na wszystkich elementach, od ścian, przez dachówki, aż po kraty. Jest to tradycyjny materiał wykończeniowy z dobrą odpornością na ogień i wodę. Wynurzający się z zielonego otoczenia biały Himeji, zyskał przydomek White Heron Castle – Zamek Białej Czapli. W 1993 roku stał się pierwszym w Japonii miejscem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Układ zamku Himeji zawiera wiele funkcji mających na celu odparcie atakujących, próbujących dotrzeć do centralnej wieży.

Japońskie mury zamków były budowane od dołu, przez układanie kamieni. Kamienie były lekko przycięte, ale nie nadawano im kształtu prostokątnych bloków. Rzemieślnicy budujący ściany układali kamień na kamieniu, uważnie rozważając rozmieszczenie jeden po drugim. Mury zamku Himeji tworzą sieć labiryntu, w którym znajdują się liczne ślepe zaułki, a także miejsca pozwalające ukryć się zamkowym obrońcom i znienacka zaatakować.

W murach europejskich zamków szczeliny między kamieniami wypełniano zaprawą, aby je umocnić. Japońskie mury zamkowe zostały celowo wykonane bez zaprawy, aby kamienie mogły się między sobą zsuwać w wyniku oddziaływania silnych sił, jak na przykład trzęsienie ziemi. Dzięki temu stawały się jeszcze bardziej stabilne i mocne. Kiedy budowano kamienne mury, bardzo dokładnie należało obliczyć wszystkie linie i krzywizny. Szczególnie istotne były rogi murów, dlatego ze szczególną uwagą podchodzono do układania kamieni narożnych.

Małe kamienie poukładane między dużymi wspierały całą konstrukcje muru. Budowanie z kamieni o nieregularnym kształcie jest czasochłonne, ale powstałe mury są bardzo trwałe. Nawet jeśli oddziałuje na nie duża siła, nieregularny kształt i rozmiar kamieni pomagają rozproszyć ciśnienie. Jest to możliwe dzięki 400-letniej sztuce układania kamieni, która jest kontynuowana do dnia dzisiejszego. Obecnie już 15 pokolenie budowniczych murów obronnych bierze udział przy rekonstrukcjach zamków lub w naprawie powstałych uszkodzeń. Ta tradycja i wiedza od pokoleń jest przekazywana ustnie. Wykorzystuje się ją też do budowy nowoczesnych konstrukcji, np. dróg ekspresowych. Są one o wiele bardziej wytrzymałe podczas trzęsień ziemi, niż te zbudowane współczesnymi metodami.

Na niektórych rogach murów zbudowano wieże strażnicze, aby odpierać napastników i umożliwić rozpoznanie siły wroga, nawet gdy znajdował się w oddali. W wieżach strażniczych znajduje się wiele elementów obronnych. Kraty w oknach uniemożliwiają wchodzenie intruzom. Znajdują się tam też żaluzje, które po zamknięciu wtapiają się w ściany. Okna przypominające szczelinę służyły do strzelania z broni lub strzelania strzałami. Ważną funkcją strażnic było posiadanie podwyższonego punktu widokowego, w którym mogli dostrzec atakujących wrogów już z oddali.

Dostanie się na teren zamku uniemożliwiały również bramy. Atakujący musieliby sforsować ich aż dziesięć.

Nawet jeśli wróg przedarł się do środka zamku, zadanie utrudniały mu strome schody, po których niełatwo się wspiąć. Główny donjon, czyli wieża mieszkalna, jest wyposażony w podziemny magazyn. Mógł być zaopatrzony w wystarczającą ilość pożywienia, aby wytrzymać długotrwałe oblężenie. U podstawy znajdują się dwa centralne filary, każdy o wysokości 25 metrów i grubości 95 cm. Filary nadają wieży jej strukturalną wytrzymałość. Ta metoda budowy ma bardzo długą historię, wykorzystywano ją podczas wznoszenia pagód w buddyjskich świątyniach. Jest to bardzo mocna konstrukcja, która zapewnia odporność na trzęsienia ziemi.

Materiały i techniki z czasów samurajów chroniły zamek Himeji przez ponad 400 lat. Nigdy nie został zdobyty lub zniszczony, nawet podczas bombardowań z 1945 roku, podczas których zniszczona została cała okolica. Przechodził jednak liczne renowacje, polegające na wymianie zmurszałego drewna lub nałożenia nowej warstwy tynku. Ostatnia rozpoczęła się w roku 2009, a ponowne wielkie otwarcie Himeji nastąpiło w 2015 roku.

Jeśli chodzi o wnętrze większości japońskich zamków, no cóż… Niewiele jest tam do zobaczenia. Nie uchowały się w nich żadne elementy wystroju. Jeśli zobaczycie wnętrze jednego zamku, to tak jak byście widzieli je wszystkie. Układ jest bardzo podobny. Długie drewniane korytarze, strome schody i proste pomieszczenia.

O wiele więcej do zobaczenia jest na zewnątrz zamku. Wokół Himeji znajdują się ogrody, które tak jak mury obronne, okrążają zamek. Można z nich zobaczyć Himeji pod różnymi kątami. A skoro już jesteśmy w Japonii i na japońskim zamku, to w ogrodach muszą znaleźć się sakury. Himeji najpiękniej wygląda właśnie podczas kwitnięcia sakur. Nieskazitelna biel w połączeniu z różnymi odcieniami różu i zieleni. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie wygląda to zjawiskowo.

Jest jeden ważny powód, dla którego warto rozważyć ryzyko powybijania zębów na śliskich, stromych schodach. Jest to widok rozciągający się na miasto. Można też przyjrzeć się plątaninie murów obronnych wraz z wieżami obronnymi, Dopiero z tej wysokości widać, jak ogromna i przemyślana jest konstrukcja zamka Himeji.

Dachówka z figurą w kształcie orki została umieszczona na dwóch końcach szczytu zamku Himeji. Jest to inkantacja przeciwko ogniu i nazywa się Shachi-gawara.

Czy mogą być lepsze okoliczności natury, niż Hanami z widokiem na Himeji? Nie sądzę. Japonia to taki kraj, gdzie można podziwiać dokonania człowieka idealnie skomponowane z dziełami natury. Możemy naprawdę poczuć, że świat jest piękny. Aż chce się żyć! W tej radości nie zapomnijcie o kremie z filtrem słonecznym. Mimo, że Hanami ma miejsce na początku kwietnia, słońce bywa dość zdradliwe. Ja spaliłam sobie nos i pół czoła.

Jak celebrujemy Hanami, to nie może zabraknąć sake. Zamek Himeji posiada swoją limitowaną edycję. Musicie też wstąpić do sklepu z pamiątkami, ale uważajcie! Wyjdziecie z niego z workiem pamiątek i bez pieniędzy. Żeby nie było, że Was nie ostrzegałam!

Mam nadzieję, że skusiłam Was do tego, byście wpisali na Waszą listę celów podróżniczych Japonię i zamek w Himeji. Na miejsce warto przybyć przed 9, gdyż już wtedy zaczyna ustawiać się kolejka do wejścia. Jest ono zapowiedziane tradycyjną japońską muzyką i już wtedy dowiadujecie się, jak ważne jest to miejsce dla Japończyków. Bilet kosztuje 1040 jen, wraz z wejściem do pobliskich ogrodów Kokoen. Himeji to skarb narodowy Japonii, niezdobyta twierdza i jedna z najwspanialszych, drewnianych konstrukcji na świecie. Może zachwycić każdego. Wielbiciela architektury, przyrody lub historii. Mnie zachwyciło wszystko.

Wszystkie zdjęcia należą do @kocinka

Tagged , , , ,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *