Japoński street food – część pierwsza

Jeśli czytaliście moje niektóre posty to wiecie, że lubię jeść. Próbować nowych potraw, poznawać nowe smaki. To dla mnie również istotny element służący do poznawania innych kultur i krajów. Przyznam się Wam, że jak gdzieś jadę, to zamiast wyszukiwać zabytki i miejsca, które chce zobaczyć, najpierw rozglądam się za jedzeniem, które chce zjeść. Poszukuje nazw lokalnych potraw i produktów. Przeglądam blogi, YouTube, ogólnie cały Internet, by znaleźć knajpy warte uwagi. Zapisuje je wszystkie na mapie lub na TripAdvisor, a potem, gdy układam plan danego dnia, to oczywiście uwzględniam w nim również te miejsca. Na całe szczęście, czas w podróży spędzam dość aktywnie, więc nie kończy się to tragicznie dla mojej wagi. Choć zdarza się, że parę kilogramów przybędzie 😉 Dla każdego człowieka, dla którego jedzenie w podróży jest równie ważne, Japonia jest rajem na ziemi.

Lody z płatkiem złota cieszą się w ostatnich latach dużą popularnością. Na taki sposób promocji wpadł największy japoński producent złota z Kanazawy. Szukaliśmy ich w całym Tokio, a zupełnym przypadkiem znaleźliśmy je w Arashiyamie w Kioto.

Japonia jest naprawdę wspaniałym miejscem dla każdego miłośnika jedzenia! Dziesiątki potraw i przysmaków. Życia nie starczy, żeby wszystkiego spróbować. A w tym całym bogactwie znajdziecie genialny street food. Jednym z miejsc, gdzie powinniście go szukać jest ulica zakupowa, tzw. Shotengai. Shotengai zlokalizowane są w całej Japonii, a każda dzielnica w mieście posiada ich przynajmniej kilka. To kluczowa część codziennego życia w Japonii i coś więcej, niż miejsce do robienia zakupów. Shotengai jest wypełnione sklepami wszelkiego rodzaju, od spożywczych po sklepy z ubraniami lub akcesoriami kuchennymi. No i oczywiście znajduje się tam street food. Małe rodzinne biznesy, z długoletnią tradycją, w których przygotowuje się wszystko od podstaw. Każdy z członków rodziny ma swoje stałe zadanie, jedni z samego rana robią zakupy, inni przygotowują potrawy. Bardzo wiele z tych sklepów oferuje jedzenie na wynos w przystępnej cenie. Zazwyczaj specjalizują się w konkretnych potrawach, np. sprzedają pierożki gyoza z różnym nadzieniem lub oden.

Oden to potrawa idealna na zimowe dni. W gorącym bulionie na bazie sosu sojowego wolno gotują się jajka, kotleciki z pasty rybnej, tofu, daikon i wiele innych składników. Czasami do wyboru jest nawet około 30 różnych pyszności. Oden rozgrzewa i napawa optymizmem, prawdziwy comfort food.
800px-Oden_by_LWY_in_Fukuoka.jpgSource: Wikipedia

Właściciele bardzo chętnie rozmawiają z klientami i są mistrzami w tym co robią. Przez lata doskonalą swoje produkty, by oferować klientom, jak najlepszą jakość. Doradzają co danego dnia szczególnie warto kupić. Lokalni mieszkańcy chętnie kupują produkty, gdy wiedzą kto przygotowuje ich jedzenie. Często wszyscy znają się od lat, mają więc do siebie zaufanie. Shotengai są wszędzie w Tokio. Jednak w turystycznych dzielnicach, jak Harajuku lub Ginza, będzie dużo ludzi i ceny będą o wiele wyższe. Jeśli chcecie poczuć domowy, lokalny klimat, warto udać się do dzielnic mniej uczęszczanych turystycznie, jak Shitamachi, Ameyoko w Ueno lub Sugamo. Sugamo jest nazywane “ulicą babć”, a oferta w sklepach jest dostosowana właśnie do starszych ludzi. Kupią tam laski, kosze zakupowe, a nawet zrobią sobie zdjęcie pogrzebowe (podczas ceremonii pogrzebu, wystawiane jest zdjęcie zmarłej osoby. Ludzie chcą wyglądać na nich ładnie i radośnie, dlatego korzystają z usług profesjonalistów, którzy ich czeszą i malują, a następnie fotografują. Dzięki temu na zdjęciu są szczęśliwy i pełni życia, tak jak pragną być zapamiętani). A kto nas lepiej nie nakarmi, jak właśnie babcia znająca sekretne składniki? Właśnie dlatego w Sugamo również zjecie tradycyjny japoński street food. Dodatkowo będzie on przynajmniej o połowę tańszy, niż w modnych dzielnicach. W mniej znanych shotengai panuje przyjazna, rodzinna atmosfera. Warto się tam wybrać, by poczuć klimat dawnej Japonii.

Jeśli mowa o street foodzie to nie możemy zapominać o targowiskach. W całej Japonii oferują one posiłki gotowe do spożycia. Jest jednak jedna ważna zasada. W Japonii nie je się na ulicy! Należy stanąć sobie gdzieś z boku i skonsumować posiłek, a wiele miejsc oferuje również małą przestrzeń, na której znajdują się ławki lub stoliki. Tam możecie w spokoju zachwycać się tym, co właśnie jecie. Najpopularniejszym marketem w Tokyo jest Tsukiji, mimo że jego część została przeniesiona do innej lokalizacji, wciąż znajdują się tam sklepy ze street foodem. W Kioto będzie to Nishiki Market. Jednak w całym kraju targowiska, oprócz sprzedaży warzyw lub owoców morza, oferują również jedzenie na wynos.

Dla nas może się to wydawać nieodpowiednim miejscem, ale stoiska ze street foodem często stoją również na terenie japońskich świątyni. Zwłaszcza jeśli organizowany jest festiwal lub Hanami. Wybór jest przeogromny, od potraw smażonych po grillowane, lub gotowane. Najważniejszymi daniami, które pojawiają się zawsze, są takoyaki i okonomiyaki.

Takoyaki to kulki z ciasta naleśnikowego z dodatkiem japońskiego dashi, w środku znajduje się kawałek ośmiornicy, piklowany imbir i płatki tempury. Posypuje się je katsuobushi i polewa specjalnym sosem i majonezem. I choć chcecie jak najszybciej zatopić w tych pysznościach swoje zęby, lepiej się powstrzymać. Możecie tak się poparzyć, że w kolejnych dniach nie zjecie już nic.

Okomiyaki nazywane jest japońską pizzą. To naleśnik z duuużą ilością kapusty i rozmaitych dodatków, jak owoce morza lub boczek. Smaży się go na specjalnych płytach i dostępne są dwie wersje: z Hiroszimy i Osaki. Wersja z Hiroszimy zawiera makaron i sadzone jajko. Jest w niej cieniutka warstwa naleśnika, na który kładzie się pozostałe dodatki. W wersji z Osaki nie ma makaronu. Tak jak w przypadku Takoyaki, Okonomiyaki również polewa się sosem i posypuje katsuobushi.

Nie może zabraknąć również yakitori i kushikatsu. Yakitori to grillowane małe części kurczaka w formie szaszłyka. Nic nie może się zmarnować, więc wykorzystuje się również podroby. Yakitori może być tylko posolone lub posmarowane specjalnym sosem. Soczyste mięso z lekkim, dymnym posmakiem stanowi idealną przekąskę do piwa lub sake. Kushikatsu to również danie w formie szaszłyka, ale mięso, warzywa lub owoce morza są dodatkowo panierowane i smażone na głębokim tłuszczu.

Yakitori

Kushikatsu

A jeśli macie już dość japońskich smaków, to na pewno chętnie spróbujecie szybkich dań z innych krajów. W Tokio mieszka wielu przedstawicieli krajów azjatyckich. Oni też tworzą własne dzielnice i ulice zakupowe. Jedną z nich jest koreańskie Shin-Okubo, gdzie spróbujecie tteokbokki, czyli kluski ryżowe w słodkim i super ostrym sosie, serowe corn dog’i lub panierowane kawałki kurczaka.

Japoński street food jest tak różnorodny, że nie sposób przedstawić go w jednym artykule, dlatego wkrótce spodziewajcie się kolejnej części. Będzie również słodko, a może nawet jeszcze smaczniej. W Japonii, wszędzie tam gdzie ludzie chodzą wypoczywać, robić zakupy lub nawet modlić się znajduje się street food. W parkach, świątyniach, w shotengai, ale również w każdym innym miejscu, nawet tam gdzie się go nie spodziewacie. Jest to nieodłączna część japońskiego życia, z której korzysta każdy. Dania, które opisałam to typowy street food, ale zjecie je również w stacjonarnych knajpach lub w marketach. Kuszą Was i drenują Wasze kieszenie. No bo jak tu nie spróbować tych wszystkich pyszności? Jedno jest pewne, w Japonii na pewno nie będziecie głodni.

Na prawie nieuczęszczanej drodze w Arashiyamie, natrafiliśmy na sprzedawcę pieczonych słodkich ziemniaków. Niestety dla nas już nie wystarczyło 🙁

Wszystkie zdjęcia należą do @kocinka

Tagged , , , ,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *