Najszczuplejszy naród na świecie jest na ciągłej diecie

Otyłość i dolegliwości z nią związane to jeden z głównych problemów rozwiniętego świata. Półki w sklepach uginają się od przetworzonego jedzenia, możemy po nie sięgnąć kiedy tylko mamy ochotę, a mamy ją coraz częściej. Jesteśmy uzależnieni od słodkich i słonych przekąsek. Nasze kubki smakowe przeżarte wzmacniaczami smaku i sztucznymi aromatami, często nie potrafią odnaleźć przyjemności w jedzeniu naturalnych produktów. Oprócz tego coraz mniej się ruszamy. Wszędzie można dojechać autobusem, metrem lub samochodem. No i wszędzie te ruchome schody w budynkach, jeżdżące chodniki na lotniskach, komputery i smartphony, które zachęcają do siedzącego trybu życia. Cały czas wymyślamy sposoby, by jeszcze bardziej ułatwić sobie życie i jeszcze mniej się ruszać. Ludzie ważą coraz więcej, ale z drugiej strony wszędzie wokół widzimy kult szczupłego i jędrnego ciała. Więc szukamy sposobów, by pozbyć się dodatkowych kilogramów. Najlepiej żeby odbyło się to szybko i bezboleśnie.

Problemy te występują w każdym rozwijającym się kraju, bo właśnie rozwój im sprzyja. Są jednak kraje, które wyłamują się z tego trendu i mają najniższe wskaźniki otyłości. Są to Korea Południowa i Japonia. Japończycy są postrzegani przez cały świat jako szczupły naród i potwierdzają to statystyki. Mają najniższy wskaźnik otyłości wśród uprzemysłowionych krajów, około 3,5%. Japończycy są drobni i szczupli, a mimo to cały czas się odchudzają. Chcą ważyć jeszcze mniej. Często wymarzoną przez kobiety wagą jest 40 lub nawet mniej kilogramów. Ja wiem, że to naród niskich ludzi, no ale bez przesady! Odchudzają się wszyscy, od dziewczynek w wieku szkolnym po biznesmenów. Wydaje się, że każdy jest tam na diecie. Modne są coraz to nowe produkty i diety gwarantujące szybkie schudnięcie, a branża odchudzająca jest przeogromna i warta miliardy. Dlaczego jest to tak dobry biznes w kraju, w którym tak mało ludzi ma nadwagę?

weight-loss-2036966_1920.jpg

Japończycy będą podejmować różne sposoby, aby schudnąć i nie ważne są koszty. To sumienny naród, który jest bardzo skoncentrowany na liczbach. Idealna waga i rozmiar są określone przez liczby i to oto chodzi w odchudzaniu, by widzieć coraz mniej na wadze i centymetrze. Najważniejsze są liczby. Nie zdrowie i samopoczucie, ale to, by móc mówić znajomym i rodzinie, że waży się coraz mniej.  Gdy staramy się stopniowo zmniejszać liczby określające takie wartości jak rozmiar i waga, staje się to całkowicie uzależniające. Mechanizm ten występuje oczywiście wszędzie, ale w Japonii jest to najbardziej widoczne. Z magazynów i telewizji uzyskują obraz idealnej sylwetki, który oparty jest na celebrytach i modelkach. Są przekonani, że oni też powinni się w ten obraz wpasować, i że dla nich to również jest najlepszy rozmiar. To co jest dla Japonii unikalne, to wzorzec piękna. Japonki nie chcą być seksowne ani uwodzicielskie. Kobiety w każdym wieku chcą wyglądać filigranowo i uroczo. Popularne są dziewczęce stroje i makijaże. Ten trend jest bardzo widoczny w showbiznesie. Wystarczy porównać, np. teledyski japońskich i koreańskich zespołów muzycznych. Koreanki epatują na nich zmysłowością, od strojów poprzez taniec. Japonki mają urocze sukieneczki i wesoło sobie podskakują. Kawaii!

AKB48 – Japoński girlsband
AKB48_20090703_Japan_Expo_20.jpg
Photo-Wikipedia, Autor: Georges Seguin

Girls Generation – Koreański girlsband
Girls'_Generation_at_DMC_Festival_2015_MBC_Radio_DJ_Concert_02.jpg
Photo-Wikipedia, Autor: Pabian

Drobny wygląd jest tym, do czego dążą Japończycy, ale dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych diety stały się powszechne w Japonii, gdy nawyki żywieniowe kraju zaczęły się radykalnie zmieniać. Typowa dieta stała się bardziej zachodnia, a tuczące potrawy stały się dostępne dla każdego. Otyłość stała się widocznym problemem, ale największa moda na utratę masy tak naprawdę rozpoczęła się od wizyty w Japonii Twiggy, słynnej modelki z Londynu. Miała ona swój charakterystyczny styl, bardzo często nosiła miniówy, krótkie zwiewne sukieneczki i Japonki również zapragnęły je nosić. Aby pasować do takich strojów, musiały zacząć się odchudzać. W roku 1970 roku japońska piosenkarka napisała książkę o liczeniu kalorii, która stała się hitem. W ten sposób dieta oparta o kontrolowanie kalorii stała się popularna. Począwszy od lat 80., kobiety zaczęły stosować bardziej ekstremalne diety. Jednym z przykładów była dieta jabłkowa, która polegała na jedzeniu tylko jabłek przez trzy dni z rzędu (Próbowałam. Nie polecam.) Ta prosta i niekosztowna dieta zdobyła wielką popularność. Potem przyszła pora na dietę bananową, w której można było jeść tylko śniadanie i były nim banany. Bardzo wzrosła sprzedaż owoców, półki w supermarketach świeciły pustkami. Ta dieta cieszyła się też dużym zainteresowaniem w gazetach i czasopismach, co jeszcze bardziej nakręcało modę na nią.

appetite-1239057_1920.jpg

Najbardziej popularne są diety lub produkty, które są łatwe i obiecują najszybsze wyniki. Takie, które nie wymuszają zmiany stylu życia, ale małe rzeczy, które pasują do codziennych obowiązków i przyzwyczajeń. Bardzo popularne są programy dietetyczne, które obiecują utratę x kilogramów w ciągu 1 miesiąca lub 3 kg w ciągu tygodnia. Każdego roku pojawiają się dwie lub trzy nowe metody. Te dziwactwa nie trwają dłużej niż kilka lat. Zazwyczaj moda na nie trwa rok lub dwa lata. Odchudzanie powoduje rozwój wielu branż. W ostatnich latach książki o diecie stanowiły znaczącą część bestsellerów. A jeśli książkę dobrze się sprzedaje, to można także sprzedać DVD, a następnie stworzyć linię produktów opartych na danej metodzie. Może być ona stosowana na siłowniach i innych obiektach. Jak widać, jest to duży rynek, z którego szansę na rozwój może czerpać wiele firm.

Mimo tego, że w Japonii bardzo mały odsetek społeczeństwa posiada nadwagę, to nie znaczy, że problem ten ich w ogóle nie dotyczy. Jednak głównie dotyka on mężczyzn. Kobiety w każdym wieku już od lat czują presję, by wyglądać jak najlepiej i diety nie są im obce. Młodsi mężczyźni starają się schudnąć, ponieważ chcą dobrze wyglądać i są zainteresowani modą. Kiedy natomiast mężczyźni wchodzą w wiek średni, ćwiczą mniej, jedzą więcej i odczuwają większy stres, więc przybierają na wadze i zaczynają martwić się swoją nadwagę. We współczesnej Japonii nie tylko kobiety chcą schudnąć. W ostatnim dziesięcioleciu mężczyźni stali się bardziej skoncentrowani na odchudzaniu, co wynika z obaw związanych z tym, co nazywa się syndromem metabolicznym. Zespół metaboliczny definiowany jest jako nadmiar tłuszczu wokół narządów wewnętrznych i inne z objawów takich jak: wysokie ciśnienie krwi i wysoki poziom cukru we krwi. W Japonii diagnozuje się ten stan mierząc obwód talii, a osoby na niego cierpiące mają podwyższone ryzyko chorób serca i udarów mózgu. Od 2008 roku, w celu zmniejszenia przyszłych wydatków na leczenie, rząd Japonii wdrożył testy syndromu metabolicznego dla wszystkich uczestników ubezpieczenia zdrowotnego w wieku od 40 do 74 lat. Osoby, których obwód talii jest zbyt duży muszą płacić wyższe składki zdrowotne, co dodatkowo motywuje do schudnięcia. W ostatnich latach, również niektóre firmy zaczęły zarządzać zdrowiem pracowników w przekonaniu, że poprawi to wydajność pracy. Pomysł, że otyłość ma negatywny wpływ na pracę oznacza, że ​​również japońscy mężczyźni szukają skutecznych środków, aby schudnąć.

slimming-2728331_1920.jpg

Wymyślane są różne sposoby, by zrzucić kilogramy. Jeden z ostatnich pomysłów dotyczy wspólnej akomodacji, w której czynsz obliczany był według wagi każdego lokatora. Mieszkańcy płacili 1000 jenów za każdy kilogram, a waga była sprawdzana co każde trzy miesiące. Aby nie było tak łatwo, we wspólnych strefach, znajdowały się tony darmowych przekąsek i napojów. Była więc pokusa, ale z drugiej strony i presja, by nie wyjść przy innych lokatorach na żarłoka i grubasa. Bo na tym właśnie w dużej mierze opiera się ta ciągła pogoń za szczupłą sylwetką. Na presji otoczenia. I jest ona o wiele większa niż w krajach zachodnich. W Japonii (oraz w Korei) ludzie nie czują żadnego oporu, by powiedzieć komuś, że przytył. Będą oni o tym wspominać podczas każdego spotkania. Twoi przyjaciele, rodzina, a nawet obcy ludzie na ulicy. Każdy nie omieszka powiedzieć Ci, że przytyłeś. Będą łapać Cię za policzki, klepać po brzuchu, wymyślać przezwiska. Myślę, że jest to główny czynnik, który sprawia, że Japończycy są ciągle na diecie. Nikt nie chce być odrzucony i wyśmiany. Niestety, jeśli chodzi o wagę, nikt nie przejmuje się Twoimi uczuciami.

Oprócz zdrowych lub niezdrowych diet, jest też kilka innych czynników i przyzwyczajeń, które sprawiają, że Japończykom łatwiej jest zachować szczupłą sylwetkę. Na rynku znajduje się mnóstwo zdrowych przekąsek, więc jeśli dopadnie nas głód albo nie mamy czasu na posiłek, możemy złapać w biegu produkt, po którym tyłek nie rośnie nam o trzy rozmiary. Wszystkie produkty znajdują się w małych opakowaniach. Nie ma tam chipsów o pojemności 200 lub 300 gram. Myślę, że ciężko nawet znaleźć opakowania 100 gramowe. Produkty z wielkimi, czerwonymi napisami “30% więcej w opakowaniu” wcale nie cieszą się większą popularnością. Każdy raczej woli zjeść mniejsze porcje, bo tak w Japonii jada się od wieków. Dodatkowo, Japończycy o wiele bardziej od słodkich napojów lub soków, wolą zieloną herbatę. I nawet ta rozlewana do butelek i sprzedawana w każdym automacie, będzie zawsze niesłodzona. Natomiast jeśli chodzi o napoje, to w Japonii bardzo popularne są mini puszki, w których mieści się parę łyków Coli lub innego specyfiku. Każdy produkt żywnościowy ma na swoim opakowaniu wskazaną kaloryczność, tak samo produkty w wielu restauracjach, dzięki czemu o wiele łatwiej jest kontrolować zjadane ilości. Ale tak naprawdę, w Japonii wcale nie jest dużo łatwiej zachować szczupłą sylwetkę. Przy takiej różnorodności produktów i dań?! Jak?! Te wszystkie makarony, udon, ramen, smażone na głębokim tłuszczu tempura, tonkatsu i kushikatsu. Jak tu sobie tego wszystkiego odmówić? Tym bardziej, gdy jedzie się na dwa tygodnie i trzeba najeść się na zapas? Myślę, że to turyści są najbardziej poszkodowani przez japoński przemysł spożywczy i powinno należeć nam się jakieś odszkodowanie… które wydalibyśmy na jeszcze więcej japońskiego jedzenia 🙂 Walić kilogramy, dajcie mi ramen!

restaurant-1788864_1920.jpg

Amazing Japan

Zapraszam Was do dołączenia do projektu dotyczącego Japonii – Amazing Japan. Właśnie został uruchomiony i chcemy w nim zgromadzić wszystkich miłośników Japonii i tych, którzy chcieliby dowiedzieć się o niej coś więcej.

Strona: http://AmazingJapan.org/
Telegram Chat: https://t.me/AmazingJapanORG
Facebook: https://www.facebook.com/AmazingJapanORG
Twitter: https://twitter.com/AmazingJapanORG

Tagged , , ,

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *